• Wpisów:8244
  • Średnio co: 6 godzin
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 19:24
  • Licznik odwiedzin:479 558 / 2100 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Może prawdziwe uczucie to nie nagły płomień, trzęsienie ziemi. Może wystarczy dotknięcie dłoni, silny uścisk ramion, łagodny głos. I może nie od razu zmienia świat, a jedynie dwa życia na lepsze, trochę spokojniejsze i nie tak strasznie samotne.
 

 
I co to za przedziwny stan, że człowiek ma ochotę pisać wiersze, ma ochotę krzyczeć do całego świata, tylko sam nie wie co dokładnie, bo słowa takie za małe, za banalne, bezsensowne. I co to za przedziwny stan, że uśmiech przykleja się do twarzy i nie chce z niej zejść, chociaż powodów na jego obecność tak mało, na zewnątrz tak zimno i ponuro, a życie podsuwa tylko kolejne pomysły, dlaczego nie powinno go tam być - pomimo tego kąciki ust nie chcą przestać się unosić. I co to za przedziwny stan, że przez godzinę można obserwować padający śnieg, otworzyć okno i wdychać zapach zimy, i nie wiadomo dlaczego, ale jest tak ciepło i przyjemnie, chociaż herbata już dawno wystygła, a nie mam na sobie żadnego swetra, tylko cienki podkoszulek. I - o zgrozo! - nawet tańczyć się chce, kiedy muzyka delikatnie gra gdzieś w tle, a nucenie to już za mało. A przecież tańczyć tak bardzo nie umiem.
Co się ze mną dzieje, pytam siebie po raz siedemnasty dzisiejszego wieczoru. Co się dzieje, że życie takie jakieś przyjemniejsze, że ludzie jacyś bardziej do zniesienia, jedzenie dziwnie smaczniejsze, a wino słodsze? Co się dzieje, że zasypianie nie sprawia mi takich problemów, godziny są jakby krótsze i dni przestały się ciągnąć w nieskończoność?
Może potrafiłabym odpowiedzieć na to pytanie. Tylko przecież słowa, które znajduję w głowie są takie za małe, za banalne, bezsensowne. Niewystarczające.
 

 
Oj, łatwo jest mnie złamać. Tym łatwiej, im mniej się widzi we mnie kruchości. Całe życie słyszę: "a bo ona sobie poradzi".
 

 
I te krótkie momenty kiedy czułem, że Ty czujesz to samo.
 

 
Nawet nie wiesz jakie to piekące uczucie. Jak to jest, kiedy słuchasz mężczyzny i wydaje ci się, że on wyciąga z twojej głowy pewne myśli jak z szuflady. Włącza muzykę i to jest właśnie to, co chciałaś usłyszeć. Wlewa do kieliszka wino i to jest właśnie to wino, na jakie miałaś ochotę. Idzie zmienić koszulę i wraca w koszuli, o jakiej marzyłaś, żeby miał na sobie... A jak z nim rozmawiasz, to prawie tak, jakbyś słuchała swojego najgłębszego, najbardziej przemyślanego i najlepszego głosu wewnętrznego. Taka niezwykła zgodność tego, co myślisz i czujesz z tym, co słyszysz.
 

 
Gdy nauczysz się słuchać samego siebie, będziesz zaskoczony tym, co usłyszysz. Naprawdę nosisz w sobie odpowiedzi.
 

 
Chodzi właśnie o to, żeby mieć jakiś pomysł na spędzenie życia; na te najbliższe przeklęte pięć minut. Nie o inteligencję, nie o wyobraźnię, ale o pomysł. To nie moja wina, że świat skapitulował przed tandetą.
 

 
Najlepszym uczuciem na tej planecie jest czuć spokój duszy; żadnego stresu, strachu, nieustannego rozmyślania - po prostu spokój.
 

 
Miłość jest kotem. Przychodzi, kiedy ma na to ochotę. Nie pytając o zdanie siada na kolanach i ogrzewa cię samą swoją obecnością. Ma pazury, ale i tak wiesz, że fajnie jest mieć kota.
 

 
Boisz się, że ludzie cię opuszczą. Boisz się porzucenia. Ciągle ci się to przytrafia. Każdy cię opuszcza. Nikt nie zostaje.
 

 
- Kochałam wtedy.
- Milczałaś wtedy. Gdybyś powiedziała choć jedno słowo, wszystko byłoby inaczej.
  • awatar Gość: Hehe Ty też - gdybys powiedział choc jedno słowo, wszystko byłoby inaczej :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dopiero próbując wejść w relację z kimś nowym zauważamy jak nam inni nasyfili w głowach.
 

 
To smutne, ale musimy się z tym pogodzić - my się już nie spotkamy.
  • awatar Bon Appétit.: Przemijamy, poruszamy się między różnymi galaktykami, pożegnania są konieczne.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
zakochaj się we mnie
ja się odwzajemnię
wczepimy się w siebie
bez tchu i bez-dennie
ja w tobie się skryję
ty skryjesz się we mnie
śmierć nas będzie szukać
po świecie daremnie
  • awatar Gość: Tylko że początki są trudne - nie kazdy uchodzi z życiem ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
I żeby spadł deszcz, tutaj we mnie, i żeby w końcu zaczęło padać i pachnieć ziemią, czymś żywym - nareszcie.
  • awatar Bon Appétit.: ładne słowa, podobają mi się
  • awatar Gość: No siedząc pod kloszem na pewno żaden deszcz na Ciebie nie spadnie ;P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Polubiłam Jego obecność. Stał się częścią tego mojego chaosu, w którym żyję.
 

 
Kiedy inni oczekują od nas, że staniemy się takimi jakimi oni chcą żebyśmy byli, zmuszają nas do zniszczenia tego kim naprawdę jesteśmy. To dosyć subtelny rodzaj morderstwa. Większość kochających rodziców i krewnych popełnia je z uśmiechem na twarzy.
 

 
Przychodzą takie chwile, że nie wiem już, co z sobą zrobić.
 

 
Potem zawsze mnie przepraszał. Naprawdę tego żałował. A ja? Wiesz, jak to jest. Ktoś przyrzeka ci, że się zmieni, a ty mu wierzysz, bo chcesz wierzyć. Bo musisz mu wierzyć. Tak jak wierzysz, że pewnego dnia wreszcie przestanie padać. I cały instynkt szlag trafia. Nazwałbym to oszukiwaniem samego siebie. Ignorowaniem instynktu.
  • awatar Gość: Widziały gały co brały - niestety, nad takimi rzeczami trzeba zastanawiać sie przed ślubem, nie po... A potem to juz skuwką w kompot - pij piwo, co żes sobie nawarzył ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nasza epoka nie bardzo rozumie, co to w ogóle jest miłość..